sobota, 2 sierpnia 2008

Future simple

Jest tak: W planie dużo, dużo, jestem zawieszona między trzema kompami, w planie happeningi, odpowiedzenie na masę wiadomości od ludzi reagujących na moje ogloszenia dotyczące kursów języka polskiego jako obcego, języka polskiego dla gimnazjalistów i maturzytów, i kursów rysunku i malarstwa, normalnie dokopać się poczatku skrzynki nie mogę, logo wschodniego, wlepki, baloniki i prezerwatywy z nadrukami naszych twarzy, bo przecież rozjebiemy całą okolicę. Może jeszcze tak z amerykańska na kartonach ze mleka. A w gazecie napisali, że jestem tylko malarką, chciałabym sprostowania przy dziale nekrologów. Robię za moment znów scenario do komiksu, czeka mnie jeszcze obraz na zamówienie i kolekcja brzydkich tiszertów. Dużo wszystkiego. Lubię.

m zaprasza mzm

skoro jesteśmy razem w grupie jak w przedszkolu
to może zostaniemy koleżankami jak tatu
albo będziemy swoimi fankami nawzajem
wypłacając sobie kasę z bankomatów
by później dołować się że nie mamy nic na koncie

pieczmy razem ciasta
hej hej...tu Oln Wsch. Dzisiaj zaczyna się nowy etap. Jako, że jesteśmy grupą rozbitą intelektualnie. Mamy w sobie tak dużo rzeczy, że powinniśmy nazywać się zsypem wschodnim i teraz zaczyna sie pierwsza poetycka dyskusja. Pamietajcie o Rudolfie Hessie.