wtorek, 6 stycznia 2009

East Los Angeles

Spotykamy się w naszym ulubionym klubie. Ulubionym ze względu na cenę. Palimy papierosy i skręty. Słuchamy Buriala. Jaramy się Celinem. Choć on wedle pewnej Torunianki jest lekturą zbyt młodzieżowa. Woli ona Miłosza bardziej. Osobiście. Pijemy piwo. Opowiadam o swoich planach. One i oni mnie słuchają. Wiedzą dobrze, że i tak ich nie zrealizuje. Żadnego z tych planów. Żadnej książki dotąd nie skończyłem. Wychodzimy z lokalu i bierzemy taksówkę do East Los Angeles. W East Los Angeles jest nasz blok. W tym bloku jest nasz pokój. Jest tam telewizor i internet. Później wszyscy palimy papierosy i zastanawiamy się co zrobić ze zdaniami.
(c)Krawiel

poniedziałek, 29 grudnia 2008

"rocznie w samych Stanach Zjednoczonych powstaje ponad 11000 filmów pornograficznych, podczas gdy filmów niepornograficznych, realizowanych przez filmowe studia, niecałe 400. Wpływy amerykańskiego przemysłu pornograficznego wahają się od 10 do 14 miliardów dolarów rocznie, co dorównuje ekonomicznym obrotom amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego."

niniejszym, aby pokazać, że zaglądają tu sami mądrzy ludzie, proponuję otwarcie pierwszej burzliwej dyskusji na platformie ows-u dotyczącej właśnie porno i jego miejsca w sztuce. przeczytajcie artykuł z witryny i mówcie.

sobota, 27 grudnia 2008

1. dlaczego nie warto spowiadać się przez telefon?
2. co cia daje zamiast cukierków?
3. polskie plusy 08
4. pis(f) wspiera triera

poniedziałek, 15 grudnia 2008

Pietnaście minut szczęścia...

Dokładnie tyle nieskrępowanej radości dostarczył mi dzisiejszy Poligon Teatralny zorganizowany przez MOK w sali przy Amfiteatrze.
Impreza miała trzy punkty kluczowe:minirecital Lucyny Kowalskiej i dwa występy grup teatralnych:Teatralnego Koła Naukowego "Rapsod" oraz Teatru "Nieskromnego"
A więc po kolei: przyznam, że recital wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony kompletnie położony przez wokalistkę cover Stinga, z drugiej ciekawy akompaniament gitarowy braci Baranowskich. Ogólnie pani Lucyna jest ładną kobietą, ale głosu Whitney Houston nie ma.Publiczności,która przybyła w nadkomplecie się jednak podobało.
Pominę na razie punkt drugi i skupie się na Teatrze "Nieskromnym". moim zdaniem spektakl "Gry z PC" ma jedną wadę: ciężko określić o czym on jest.Założenia były bardzo dobre(sztuka oparta jest na tekstach Herberta), wykonanie jest jak na licealny teatr amatorski nienajgorsze, lecz mętność przesłania zabija radość odbioru.
No i na końcu spektakl "Rapsodu". Od razu zaznaczę, że zarówno sam Teatr jak i aktorzy grający w nim nie są mi obcy. Z dwoma dziewczynami z grupy nawet mieszkam w jednym domu(pozdrawiam jeśli to czytają). Więc jestem nieobiektywny, lecz tak naprawdę każda krytyka jest subiektywna. Powiem krótko: na etiudzie po prostu dobrze się bawiłem. Według mnie grupa świetnie wpisała się w realia stylistyki teatralnej, w której się poruszają. Jedynym minusem ich występu było to, że była to ostatnia inscenizacja "Kolczyków Izoldy" Gałczyńskiego w ich wykonaniu. Mam nadzieje, że ostatnia jak na razie.
Ogólna ocena całości: 6,5/10.

czwartek, 11 grudnia 2008

Obchody Dnia Herberta



Wszystkich wielbicieli poezji Zbigniewa Herberta zapraszamy na obchody Dnia Herberta na Wydziale Humanistycznym w Olsztynie, 12 grudnia, od 13:00 w auli teatralnej. Szczegóły na plakacie.

mztm