Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cq. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cq. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 28 lipca 2008

między innymi

ironiczna łatwopalność diamentu
uzasadnia (między innymi) naszą głęboką wiarę w relatywizm

zmetaforyzowane poklepanie po karku

czujesz, co wiem
pamiętasz ile lat dusiła się Troja, musiała runąć, bo fabuła każdej epopei potrzebuje skręconego karku w punkcie kulminacyjnym. kark potem odrasta dłuższy i mocniejszy, a nadmiar krwi i płynu rdzeniowego staje sie pożywką dla dobrej literatury, tak jak skała jest karmą dla potencjalnej metropolii.

wtorek, 8 lipca 2008

Wyklęty powstań ludu z ziemi

(...)a nocą żywe trupy manifestują swoją pogardę dla zdrowia.*


*Pogarda ta wynika ze specyfiki postrzegania fundamentalnych idei i zjawisk przez osoby funkcjonujące na pograniczu Ż/Ś. Zdrowie dla żywych trupów jest koncepcją absurdalną z oczywistych powodów dopuszczają się więc wszelkich nadużyć dla rozkoszy płynącej z czystej kpiny: nadwyrężają ciała, przebodźcowują zmysły, zakłamują emocje, lekarstwa i trucizny przyjmują naprzemiennie, lub zastępczo

poniedziałek, 7 lipca 2008

pętanina

każda pętla zatoczona wokół szyi bliźniego, każde wejście i każde oddalenie zostawia ślad na powietrzu. każdym ruchem, a nawet myślą o nim kreślisz szlaki ciał względem ciał, znaczysz ciałem inne ciało, a jego znaczenie nagle przerasta najdorodniejsze wyobrażenia. powiązania zaciągnięte smugami lotnych postulatów cisną, jakby miały zamiar opętać. wróżą stabilny paraliż w kaftanach bezpieczeństwa.