poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Bezstronny świadek powiedział o Manifestacjach + pomysł na akcję

marta (24-08-2008 22:53)
Cześć, jak manifestacje? Pojechało parę osób z Olsztyna, chciałabym wiedzieć, czy nie zrobili siary, hehe.
Paweł (24-08-2008 22:54)
helo
Paweł (24-08-2008 22:54)
wiesz, jakaś siara była w motelu zdaje się, ale nie wiem, czy to Olsztyn
marta (24-08-2008 22:55)
acha
Paweł(24-08-2008 22:55)
Olsztyn miał jakąś siarę z piciem wódki, ale ja nie widziałem
marta (24-08-2008 22:55)
ołdżizas
marta (24-08-2008 22:55)
a tak w ogóle jak jest?
Paweł (24-08-2008 22:56)
na minifestacjach było wporzo

;]

Mitologia.
A teraz Marta Chyła wychodzi z pomysłem. Każdy biały Murzyn, wschodnioolsztyniańczyk pisaty niech mi wyśle do ~15-20 września teksty (poezja i poezja prozą), do których zostanie skompownowana muza przez Mojego Zainteresowanego Kolegę Ze Warszawy, takie minimal house/trip-hop robi do poezji, może uda nam się z tego zrobić imprezę, przy której czarne dziwki będą kręcić dupami w rytm naszych rymów. Wypalimy własną płytę Olsztyn Wschodni Klubowy, ja zrobię okładkę i będzie parę pojedynczych egzemplarzy, już mam pomysł, tylko muszę skołować trochę filcu.
Teksty wysyłać na marta.chyła@gmail.com.

daliśmy radę, naprawdę!


zawsze istniało jakieś wyjście

od samego początku była to opowieść drogi

jeden ze sponsorów olsztyna wschodniego

w końcu wszystko układa się warstwami

dobra karma i główne oko imprezy

nikt nie mówił, że będzie lekko

grunt to znaleźć sposób

nawet, jeśli się wydaje, że wszystkie sposoby zawiodły

kręcić się, obracać

coś po sobie zostawić

manifestacje, po prostu

patrzyliśmy

patrzyliśmy

niektórzy się dziwili

mieliśmy sposoby na wszystko

należy pamiętać, że poezja rodzi się w bólu

momentami było ciężko

na szklankach objawiała się władza

palili wszyscy


ogólnie
nie było kolorowo, ale daliśmy radę




+ trochę fotek na picasie i bonusów na jutubie.
resztę doda się potem.

czwartek, 21 sierpnia 2008

manifestacje poetyckie 2008

W Warszawie znów manifestują. W programie dużo rzeczy ciekawych. Gdzie wciśnie się w to wszystko OWS, tego nie wie nikt. Zachęcamy do spotykania nas.

środa, 20 sierpnia 2008

OWRP

Muza niezła, może nie do końca pasowała do wszystkich tekstów, ale generalnie dała radę. Sourone mam nadzieję nawiąże z nami współpracę już na stałe.
Był chaos. Był hałas. Były teksty. Byłem pijany. Wszystko było nie na swoim miejscu. To przecież nie był Olsztyn Wschodni Poukładajmy Bierki Razem Party. Radek Pulkowski dał radę i mam nadzieję, że będzie chciał z nami współpracować. Wiemy już co i jak mamy zrobić, żeby było lepiej.
Będziemy robić oczywiście kolejne spotkania i każde następne lepsze.
Progres.

tyłuł mojego pierwszego posta

To ja też tak krótko, gdyż nauczyłam się dodawać posta. Klaszcz! Było ekstra. Nie mogło być inaczej. I wcale nie jesteśmy towarzystwem wzajemnego robienia sobie laski. Szczególnie doceniam starania Krawiela oraz Piotrka Makowskiego, którzy trzymali w ryzach kolejne kartki tego wydarzenia. Jako że nie mam najprawdopodobniej zdolności oralnych jeden z panów nawet przeczytał moje słabe teksty do muzyki autorstwa znajomego z praktyk w Dywitach. Tytuł nosi nazwę ‘exex’, to taka dygresja, bo zapomniałam wspomnieć a kawałek towarzyszył jeszcze kolejnym wierszykom. Jeżeli ktoś chciałby zainicjować współpracę z moim znajomym z praktyk w Dywitach to zapraszam, oto mój numer konta bankowego: 26 1020 3541 0000 5102 0094 1146.
Wracając do samego już wydarzenia to odczuwam wrażenie, że tytułowy Paweł wcale nie istniał, za to istniała projekcja całkiem dobrego momentami kadrowania. Jeżeli chodzi o drugi projekt filmowy, to nie wiem, chyba nie zrozumiałam, bo myślałam, że to takie menu jak w filmach dvd przed samym filmem, a okazało się, iż to był Darko’s movie. Ja cały czas mam w głowie nasz wspólny projekt zdjęcia tematycznego jako metafora desantu wojennego i upadku dawnego porządku. Darko miałby mieć niezgrabnie pomalowane usta na czerwono i przewieszony przez nagie ciało pas na naboje wypełniony czerwonymi (koniecznie czerwonymi!) pomadkami. Jeżeli ktoś ma możliwość użyczenia takich gadżetów to proszę o kontakt (numer konta bankowego wyżej). To już druga dygresja. Chyba nie potrafię mówić wprost o swoich impresjach. Podobała mi się Chloe – wolontariuszka z Francji ze swoimi skręcanymi papierosami i książką w ręku. Chloe chce zostać poetką i bardzo ładnie się uśmiecha, na początek zaproponowałam przetłumaczenie kilku naszych tekstów na francuski, miło byłoby usłyszeć kiedyś swój wiersz w przekładzie. Chociaż uważam to za bardzo ryzykowną grę poetycką, sama bym się tego nie podjęła. Tak, wczorajszy wieczór, co jeszcze. Michalina, ładnie akcentowała regulamin empiku. I reszta też ładnie akcentowała. (numer konta powyżej). I też żałuję, że w całej tej bohemie chaosu nie było możliwości bliższego się poznania i lizania się po fiutach. Amen. Pozdrowienia dla naszych złotych medalistów. Ps. a po mołotovie poszłam na wiśniówkę.

Mari Paz