sobota, 5 lipca 2008

plany:
jutro krwl jedzie do Torunia promować siebie i oczywiście napomknie coś o Olsztynie wschodnim.
za tydzień grupowy wyjazd do Inowrocławia
trzeba ruszyć tak zwana dupę i wyjść ze światłem do ludzi, żeby brutalizacja uzdrowiła systemy wartości.
mniej więcej
chyba

piątek, 4 lipca 2008

jesteśmy grupą
bo zmusiła nas sytuacja kompletnego niedocenienia
pragniemy fanek i poklasku
chcemy być bogaci i nadal bezrobotni
to bardziej emo niż lans
bo wypłacamy kasę z bankomatów
by później dołować się że nie mamy nic na koncie
między cichą a cichą
między sziszą a sziszą
nie umiemy piec ciast ale próbujemy

czwartek, 3 lipca 2008

powroty

Wracamy na szóste, do tej części Olsztyna, gdzie oprócz kominów jest tylko smutek i poezja. Winda zbliża się do nas jak wątpliwość, czekamy cierpliwie, wszystko otwiera się tu na zawołanie, drzwi są ciężkie.
W środku czytamy z nadzieją regulamin i bez wcześniejszych ustaleń zaczynamy liczyć, ile kilogramów brakuje nam do szybkiej śmierci. Nic z tego nie wychodzi.
W kawalerce jak na zawołanie robi się dużo osób, dużo dymu i czerwonych świateł. Zostajemy przy tym tak długo, jak to możliwe.

na zdrowie

Wisława Szymborska, zwana również w niektórych kręgach Wiesławą, obeszła wczoraj 85 urodziny. Jakkolwiek trudne były jej początki, wyszła na prostą i teraz ma się nieźle.
Olsztyn Wschodni życzy najlepszego.

"for poetry that with ironic precision allows the historical and biological context to come to light in fragments of human reality"
(ze strony noblowskiej)