niedziela, 19 października 2008

Żydówki

W Jaraczu można zobaczyć spektakl na podstawie prozy Mariusza Sieniewicza- Żydówek nie obsługujemy. Opinię Mariusza Sieniewicza można przeczytać na jego stronie. Wyborcza donosi o kontrowersjach związanych z plakatem. Niedługo Olsztyn Wschodni wyśle swoich ludzi i przeczytamy na blogu recenzję. Oczywiście Zapraszamy, bo ufamy autorowi.

piątek, 17 października 2008

wygniatanie

układam przebłaganie
w tańcu wokół rozłożonych desek
i gładzę twoją skórę i jej gnicie

potem długo pachniesz ziemią
i prostować trzeba pod tobą
każdą jej grudkę
niech ci się lekko strząsa

ciepło z powietrza do skóry
trzeba wpraszać powoli
jak duszę w żelazko

czwartek, 16 października 2008

rozmowa z laureatem bookera

Do naszej skrzynki wpłynęły np. takie pytania:

1. Jeśli życie rzeczywiście można porównać do 4 pór roku, jak mam rozumieć moje co-jesienne ucieczki do ciepłych krajów?

2. siedzę przy stole, przy pustym rosole i co ja pierdole ?

3. Co było pierwsze:jajko czy kura?

4. Co się robi aby zostać częścią olsztynawschodzniego? Haracz jakiś?


odpowiedzi już wkrótce!

środa, 15 października 2008

Krzysiek miał Środę w poniedziałek

Nie będę ukrywał, że na kolejne spotkanie z cyklu "Czerwony Październik" poszedłem nastawiony nieco negatywnie(brak poglądów lewicowych).Czy moje złe nastawienie było słuszne o tym na końcu.Na spotkaniu, które zwyczajowo odbywa się na scenie Margines Teatru Jaracza, zjawił się nadkomplet publiczności. Gości było troje ale główną gwiazdą okazała się prof. Środa.Główny temat spotkania, czyli gender, po kilkunastu minutach ustąpił pola sytuacji feminizmu w Polsce.Dyskusję uznaję za rzeczową(w szczególności pytania zgromadzonych stały na wysokim poziomie) aczkolwiek słyszałem utyskiwania ,że za dużo było polityki.Olbrzymim zaskoczeniem dla mnie był fakt, że w wielu punktach miałem ze Środą podobne zdanie(no kto by pomyślał).Spotkanie trwało blisko 2,5 godziny a gdyby nie widoczne zmęczenie słuchaczy(Margines jest za mały na takie spotkania!) zapewne trwałoby jeszcze dłużej.
Ogólna ocena: 8/10

Krwl zwiedza spotkania literackie

Olsztyn Wschodni w osobie Krawiela był dzisiaj na spotkaniu z Maliszewskim. W siedzibie Biura Literackiego. Najpierw musiałem ogarnąć i znaleźć miejsce, które było wciśnięte gdzieś między mediatekę, wrocart. W zasadzie jak tam przyszedłem i przycupnąłem na schodach(nie dlatego, że tam było tam tak dużo osób, po prostu mało miejsc siedzących), to zacząłem żałować, że znalazłem jednak miejsce tego spotkania. Wiersze czytał długowłosy Gawin, a Maliszewski walił mu komplementy, że hoho. Później Podgórnik coś tam pogadała i Maliszewski zaczął czytać coś, co nazwano szumnie wykładem. Prawie śmieszne opowieści polonisty z dwudziestoletnim doświadczeniem. Niby momentami śmieszne, ale to jednak za mało. Na koniec sieć wynurzeń emerytowanej nauczycielki. Karol Pęcherz rozluźnił atmosferę wspominkami z czasów swojej szkoły średniej. Nie było młodzieżowo, nie było kolorowo.
Ocena Krawiela: 2/5